czwartek, 4 listopada 2010

żagle....

Jeśli ktoś by zapytał co mnie skłoniło do prób haftu matematycznego nie potrafiłabym odpowiedzieć. Nawet nie wiem jak to się zaczęło, chyba zaczęło się z poszukiwania czegoś na odstresowanie się i z ciekawości jak został wykonany rysunek który dość dawno temu dostałam w prezencie, a gdy odkryłam technikę haftowania w taki sposób okazało się to zupełnie proste i przyjemne i tak już mi zostało.

Dziełem z którego jest bardzo dumna jest obraz wykonany techniką haftu matematycznego inspirowany obrazem który znalazłam tutaj

Wykonanie całego obrazka zajęło mi około 4-5 dni, ale było warto

poniedziałek, 1 listopada 2010

na stresy...

Kiedy wszystko zależy od sposobu złożenia papieru, od wykonanych zgięć i nagle kreujesz cały świat, kiedy tylko to się liczy.... a najwspanialsze na stresy są takie gwiazdki, których już mam cały wielki słój...



nie istnieje nic piękniejszego niż wyłaniający się wzór dzięki kartce, dziurkom i nitce...
to jak kreowanie maleńkiego wszechświata na kartce, każda ma na sobie odciśnięty nastrój, chęci do pracy oraz takie niepowtarzalne piękno... i to, że nie ma możliwości stworzenia dokładnie takiego samego wzoru... nawet przy użyciu takiego samego sposobu wyszywania, takich samych nici.... niesamowite!
to niemal tak magiczne jak programowanie za pomocą kart perforowanych... nawet wygląda podobnie
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...