niedziela, 29 maja 2011

Candy u agaphcia

Nie mogłam się powstrzymać. Prace są takie cudne, że zaryzykuję

piątek, 27 maja 2011

Biały chleb na zakwasie i bułeczki

Przepis na maślane bułeczki z kruszonką uwielbiam Co prawda nie robię ich z kruszonką. Zrobiłam je dzisiaj po raz trzeci i są wspaniałe. Za każdym razem wychodzą mi coraz lepsze, coraz bardziej puszyste i ładniejsze. Jednak dzisiaj spędziły 30 minut w piecu.


Dzisiaj również robiłam mój pierwszy chleb na zakwasie. Zakwas zaczęłam robić w poniedziałek, uciekał mi ze słoika nieustannie (teraz stoi już w lodówce i nadal ucieka, mam nadzieję, że jak schłodzi się mocniej to przestanie). Przepis na zakwas (podobnie jak przepis na bułeczki i chleb wzięłam z Pracowni wypieków). Jednak mój chleb po 40 minutach miał nadal jedno miejsce niedopieczone (wyjęłam z pieca i przekroiłam na pół) szybko wrócił do pieca na kolejne 10 minut, co spowodowało pewnie, że skórka jest dość twarda i chrupiąca oraz trochę wysuszyło cały chleb. Jednak wygląda pięknie, pachnie obłędnie.


czwartek, 26 maja 2011

Chleb

Przeglądając blogi kulinarne natrafiłam na na stronie: Pracowania Wypieków na łatwy chleb dla zapracowanych. Pomyślałam, że to coś dla mnie, mimo że może zapracowana, aż tak nie jestem, ale dobrze będzie spróbować coś co będzie stało i czekało aż wrócę z pracy. Bardzo mi się spodobała myśl, że wymieszam składniki zostawię na 12-18 godzin i tylko przełożę do foremki, następnie do pieca i będę cieszyła się cudownym chlebem (jak na zdjęciu Liski).
Oczywiście nie mogłam się powstrzymać, żeby nie zaglądać jak wygląda i czy rośnie. Składniki na chleb wymieszałam dzień wcześniej wieczorem. Początkowo rósł fajnie i dawał nadzieję, że się uda. Jednak wyszedł mi słony gniot. Mój chleb rósł całą noc i niemal pół dnia, gdy nadszedł czas, żeby przekładać go do keksówki okazało się, że u góry jest sucha skorupa.
Trochę jestem rozczarowana, że mi się nie udało, ale cóż, pierwsze koty za płoty. Za tydzień kolejna próba.
Za to już jutro spróbuję zrobić po raz trzeci maślane bułeczki z kruszonką (w mojej wersji bez kruszonki) oraz biały chleb na zakwasie (mój zakwas ma już cztery dni).
Trzymajcie kciuki.


środa, 18 maja 2011

Z okazji

Kilka dni temu zostałam poproszona o zrobienie kartki "z okazji".
Kartkę wykonałam na beżowym papierze wizytówkowym, a do tego haft matematyczny, trochę dodatków. Kartka jest w rozmiarze 148 mm x 210 mm
Muszę przyznać, że uwielbiam taki minimalizm.











 Trochę dodatków:
Na koniec kolejna minimalistyczna kartka, wykonana z okazji świąt dla zaprzyjaźnionej architekt.
Wymiary kartki: 105 mm x 148

wtorek, 10 maja 2011

Próby i błędy.

Dzisiaj zainspirowało mnie Skrapowisko i kartka stojaczkowa z pszczółką.
Jednak czasami zazdroszczę wszystkim posiadającym gilotyny, tablice do bigowania, potrafiącym ciąć i składać równo papier, mających dużo stempli, dobre kredki/pisaki. Nie mogę przestać patrzeć na takie profesjonalne prace.
Ja mam głównie blok techniczny, nożyczki krawieckie i kredki pamiętające czasy przedszkola. No dobrze może przesadzam, mam nowe stemple (których na razie nie umiem używać), kilka promarkerów i kredek akwarelowych (jedynie dzięki pewnej osobie), często bywam w Toruniu i mam okazje zaopatrzyć się w różne papiery i dziurkacze (jednak jak tam wchodzę to nie wiem gdzie podziać oczy i wszystko bym chciała, a sklepy internetowe to chciałabym wykupić wszystkie).
Mimo braków sprzętowych tworzę sobie kartki i dobrze mi z tym. Kiedyś i ja będę miała te wszystkie skarby.
Na temat kartki powiem jak Julia Child "no excusesno explanations."

poniedziałek, 9 maja 2011

Pierwsza Komunia

 Wczoraj dokończyłam kartkę z okazji Pierwszej Komunii. Kartka jest dla dziewczynki, dlatego trochę w różu. Dodatkowo widziałam wcześniej zaproszenia, w związku z tym postanowiłam zrobić coś co pasowałoby do zaproszeń. Niestety nie miałam czasu zrobić zdjęć przy dziennym świetle.














Trochę szczegółów.
Różyczka to gotowa aplikacja.
Perełki wykonałam markerem 3D (Pearl Marker)
Kielich i Hostię zrobiłam z lśniącego tłoczonego białego papieru wizytówkowego.
Kokardka to biała wąska satynowa wstążka.
Do klejenie użyłam głównie taśmy dwustronnej, jedynie różowe części kartki umocowałam klejem w sztyfcie.

Moje pierwsze stemple

Podczas mojej ostatniej wizyty w Toruniu odwiedziłam sklep z artykułami dla plastyków. Mimo że mają asortyment głównie dla malarzy i rysowników udało mi się znaleźć coś dla siebie. Skusiły mnie stemple silikonowe. Robiąc kartki nigdy nie używałam stempli, a tym nie mogłam się oprzeć. Wybierałam pomiędzy fikuśnymi zawijasami a dwoma dużymi stemplami (tekst i wzór). Mój doradca wybrał poradził mi zakup tylko zawijasów, jednak ja trzymając w ręku zawijaski tuż przy kasie chwyciłam drugi komplet i tak oto mam komplet dużych stempli dzięki którym moje kartki nabiorą innego charakteru. Dodam jeszcze, że kupiłam tusz i papier, który jest tak ładny, że żal mi go używać.

Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i musiałam już wypróbować. Moje pierwsze próby stemplowania wyglądały komicznie (widać na zdjęciu powyżej), z braku akrylowych bloczków najpierw użyłam kawałka linijki. Jednak później odkryłam jakiś stary krążek hokejowy (poniżej ze stemplem)







A tak oto wygląda ostemplowana kartka.

wtorek, 3 maja 2011

Prace trwają

Prace nad świerkami trwają. Strasznie wolno mi idzie, więc nie będę zanudzać zdjęciami, które mają kilka krzyżyków więcej. Zamiast haftować przeczytałam kilka książek (S. Beckett "Szepty zmarłych", A. Christie "Morderstwo w Orient Ekspresie" oraz "N czy M", Gacek i Szczepańska "Zabójczy spadek uczuć" i J. Frey " być piękną").
Zobaczcie co "upolowałam" w trakcie spaceru po Rezerwacie "Las Piwnicki" w Toruniu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...