wtorek, 12 lipca 2011

Świerki i anioły

Świerki powoli wykańczam, albo one wykańczają mnie, sama już nie
wiem. Kilka razy zdarzyło mi się pomylić w liczeniu krzyżyków, trochę musiałam spruć, trochę przerobiłam wzór (szczególnie gdy za późno zauważyłam, że mi coś się nie zgadza). Mam nadzieję, że nie będzie widać tych błędów.
Dzięki temu coraz lepiej wiem, jak sobie radzić z haftem. Teraz wiem, że jeśli robiłabym świerki drugi raz nie rozpoczęłabym od czubków, jak to zrobiłam w tym przypadku.
Teraz pracuję nad nimi jakiś tydzień, po ponad miesiącu przerwy i już widać efekty.






Dziś spotkała mnie miła niespodzianka. Dostałam prezent. Uroczy Anielski świecznik z masy solnej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...