niedziela, 11 września 2011

Cisza, kawa i ja.

"Lubię ten stan 
Rozkoszne sam na sam
Cisza i ja
Cisza, ja i czas"
Hey - "Cisza, ja i czas"

Ostatnio byłam bardzo zajęta, jednak nie robótkowo. Wciągnęły mnie książki, zupełnie i totalnie. Przerzucałam kartki jakby mi się w rękach paliło (dla zainteresowanych co aktualnie czytam jest to widoczne w bocznym pasku oraz tutaj). Dzięki temu odczuwam jakaś tęsknotę za moimi pracami. Dodatkowo miałam małe przeróbki w moim miejscu pracy i w końcu mam stół niemal moich marzeń, spokojnie mieści się na nim mój sprzęt komputerowy oraz moje aktualne prace. Do tego nad stołem mam półkę, na której poukładałam sobie mój (no nie do końca mój) sprzęt fotograficzny. 
 Natomiast dzisiaj korzystając z zapewne ostatnich letnich promieni słonecznych oraz z tego, że dzisiaj mam czas tylko dla siebie, relaksuję się przy kolejnej książce ( "Amore, amore! Miłość po włosku" - Maria Carmen Morese). Dodatkowo w ramach dbania o swoje dobre samopoczucie i to, że taka książka nie może obyć się bez dobrej małej kawy i pysznego dodatku. W moim przypadku mam kubek pełen owoców pod pierzynką z bitej śmietany, posypałam to wszystko gorzkim kakao. (Niestety musicie mi uwierzyć na słowo, gdyż nie mam przezroczystej miseczki).


Jesteście zainteresowani recenzją tej książki w moim wykonaniu?

1 komentarz:

  1. Deserek, mniam mniam :)) Widzę, ze jesteś miłośniczką słodkości jak ja :)) Właśnie upiekłam babkę :)) Miłego czytania!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...