piątek, 2 września 2011

Wytrawnie.

Lubię trochę poeksperymentować w kuchni. Lubię przeglądać książki kucharskie i zastanawiać się czego spróbować. Jednak lubię też potrawy nie wymagające wysiłku, a że lubię mazidła do chleba dzisiaj przedstawiam Wam sprawdzone przepisy na dwie pasty. Obie pasty nie są zbyt fotogeniczne. Nie wyglądają, a smakują, chyba własnie o to chodzi.
Pierwsza to "paprykarz szczeciński" (przepis tutaj). Z właściwym paprykarzem ma tylko tyle wspólnego, że oba są z ryby, są pomidorowe i mają ryż. Musiałam trochę przerobić przepis z powodu braku niektórych składników, pominęłam pieczarki (zapomniałam kupić) i zmniejszyłam ilość koncentratu pomidorowego (miałam już napoczęty słoiczek koncentratu). Jednak robiłam paprykarz już kilka razy i sądzę, że nie stracił swojego smaku przez takie drobne modyfikacje. 
Druga pasta to najprostsze połączenie: jajka na twardo + makrela wędzona + majonez + przyprawy. Lubię takie jajeczno-rybne połączenie. Można majonez wymieszać z jogurtem i odjąć trochę kalorii nie tracąc przy tym smaku.
Oczywiście z całej makreli wędzonej wychodzi więcej pasty, jednak to co widać to już nędzne resztki które udało mi się uratować do zdjęcia.
W sekrecie Wam powiem, że następny przepis będzie na słodko. Genialny misz-masz bez pieczenia.


Bon appetit!

2 komentarze:

  1. no nie.. teraz to muszę iść koniecznie zrobić sobie kanapkę. szkoda tylko, że nabrałam ochoty na paprykarz, a tego nie mam w lodówce!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od dwóch dni jem nieustannie kanapki z paprykarzem z łososia...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...