czwartek, 17 listopada 2011

Wróble na dachu.

Chciałabym jeszcze się tyle nauczyć. Kusi mnie, żeby spróbować nowych technik. Jednak zwyczajnie nie mam póki co miejsca na dodatkowe sprzęty. W związku z tym wypełniam sobie czas technikami które znam. Oczywiście w międzyczasie przygotowuje paczuszki na kilka wymianek. Pamiętacie, zapisałam się na wspólne wyszywanie (mulinę i kanwę na drzewko dopiero zamówiłam). Do tego jak zobaczyłam plany Tami dołączyłam do wyszywania przecudnych babeczek (jeszcze nie wiem czy powstaną dokładnie w takiej formie, mam na nie trochę inny pomysł) 


Niemal w tym samym czasie trafiłam do Stelii, która zechciała podzielić się ze mną wzorkiem na zabawnego renifera. 


Moje kwiaty olbrzymy jeszcze nie ukończone, a mnie kuszą kolejne wzory. Jednak ze względu na to, że chyba niedługo utonę pod nitkami (do tego moje wyszywanie jest w tempie ślimaczo-żółwim), prowstrzymuję się od kolejnych planów. Muszę mieć czas na inne techniki. Ostatnio kupiłam sporo koralików i od nadmiaru możliwości aż mnie głowa boli i nie wiem od których zacząć. 
Poza tym odkryłam, że jestem tutaj z Wami już rok, a nawet ponad rok. Może jakiś konkurs z nagrodami?

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

*zdjęcia pochodzą z blogów Tami oraz Stelli.

3 komentarze:

  1. Babeczki wpadły mi w oko! Są takie realistyczne, że aż chciałoby się je schrupać :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcemy konkurs ;D Chcemy konkurs ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj też bym chciała wielu rzeczy spróbować, ale doba musiałby się wydłużyć, a przestrzeń rozciągnąć... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...