sobota, 24 grudnia 2011

Ogłoszenie wyników.

Nadeszła wiekopomna chwila. Czas wylosować zwycięzce wygrywajki. W konkursie udział wzięli:
  1. Sylwia
  2. Ce
  3. zajączek
  4. Anonimowy
  5. Bogusia
  6. Tami
  7. Roma
  8. Wiolka
  9. chwilotrwaj
  10. Anonimowy
  11. Cytherea Bijoux
  12. Beatrycze
  13. incognito
  14. mika78
  15. Agnes
  16. esophie
  17. Kasia
  18. marzycielka
  19. Anonimowy
  20. Charlie
  21. Anonimowy
  22. Iza
  23. Dominique
  24. Anonimowy
  25. Anonimowy
  26. Nicky
  27. Art by Laura
  28. Etoile
  29. AngeluS
  30. LavInArt
  31. AgaPeArt
  32. Misioka
  33. Anonimowy
  34. darakw
  35. Anonimowy
  36. Czarna Lola
  37. Handmade krok po kroku
  38. Nika
  39. B.R.B.H.
  40. Anonimowy
  41. Babcia Marynia
  42. Zuza
  43. J.Dark
  44. Kela
  45. Agea
  46. Esterson
  47. niebezpiecznie natchniona
  48. justysias7000
  49. Małgoś 13
  50. Majalena
  51. magdowo
  52. Shonali
  53. Joasiunia
  54. GabeArte
  55. Anonimowy
  56. Shinju
  57. Cattt
  58. raeszka
  59. Anko
  60. rrrrobaczek
  61. Beretta-ar
Było 62 komentarze, jednak ostatni pojawił się 24.12.2011 i tłumaczył zmianę bloga przez jedną z uczestniczek. W związku, że są święta i głównie chodzi o dobrą zabawę w losowaniu biorą udział wszyscy, nie sprawdzam, czy umieścili banerek na blogu, czy podali adres do bloga lub maila. (oczywiście jeśli wylosowana osoba się nie zgłosi, losowanie odbędzie się ponownie).
Poza tym nie spodziewałam się tak licznego grona i strasznie mi przykro, że nie mogę podarować wszystkim chętnym takiej bransoletki. Jednoczenie dziękuję wszystkim za udział, za to że mogłam obejrzeć Wasze wspaniałe prace i miałam okazję trafić do Was. Tworzycie tak przepiękne rzeczy, że aż nie mogłam się napatrzeć (listę uczestniczek tworzyłam na bieżąco, więc miałam czas pozaglądać). Jeśli macie chwilę czasu zapraszam Was do odwiedzenia tych blogów.
Losowanie przeprowadziłam, za pomocą bezlitosnej maszyny losującej i tak mi strasznie przykro, że mam tylko jedną nagrodę. 


Gratuluję zwycięzcy! 

 Tych którym się nie poszczęściło, już teraz zapraszam na kolejną zabawę, pewnie niedługo coś wymyślę.
Wesołych świąt!

zwycięzce proszę o adres na maila kartki.swiat@gmail.com


Na zupełny koniec dla zainteresowanych wyniki zabawy u Hanulka z wymiany karteczkowej przedstawię po świętach.
Jeszcze raz wesołych świąt!

piątek, 16 grudnia 2011

Na nudę.

Zrobiłam niedawno bransoletkę. Wzór i kolory tak mi się spodobały, że zrobiłam do tego naszyjnik. Taki układ koralików tak bardzo mi się podoba, że pewnie nie raz go wykorzystam. 


Niebo pełne gwiazd.



Natomiast Zimowisko powstało w innym układzie (2a1b), takie połączenie również bardzo mi się podoba.


 Zimowisko.


Na koniec kilka zupełnych swieżynek jeszcze na etapie prac. Niestety zdjęcia nie oddają w pełni uroku tych koralików.
Robiona na zamówienie srebrno-złota bransoletka prezentuje się bardzo luksusowo. Niestety koraliki są lśniące i niechętne do fotografowania. Może jak już je wykończę to będą lepiej prezentować się na zdjęciu.


Powiew luksusu. 

Kolejna to właściwie zupełny przypadek. Kupując koraliki myślałam o zupełnie innym połączeniu, bo gdy tylko zobaczyłam taka zieleń, po prostu musiałam je mieć. Niestety przez moje gapiostwo nie zauważyłam, że są to koraliki mniejsze (toho 15o). Jednak przepiękny odcień oliwinu kusił mnie tak bardzo, że dodałam jeden rząd jasnych transparentnych koralików (toho 11o).


Oliwin.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

wtorek, 13 grudnia 2011

Bombowo.

Były już u mnie bombki wstążkowe, nawet powstały aż dwa (tu i tutaj). Powoli święta się zbliżają, a ja jakoś przestałam Was zanudzać karczochami. Jednak to nie znaczy, że bombki nie powstają. Kupiłam jakiś czas temu pod wpływem chwili plastikową, przezroczystą, otwieraną bombkę. Długo nie miałam pomysłu co z nią zrobić, aż pewnego dnia przekładając coś w moich materiałach twórczych doznałam olśnienia. Kiedyś dostałam od Pauli serwetki do decoupage. Oczywiście niemal natychmiastowo napisałam z prośbą o jakąś podpowiedź, od czego zacząć, żeby się nie znudzić i nie zbankrutować, bo możliwości i przyrządów jest masa. Nie mam żadnych profesjonalnych farb, klei, podkładów, primerów czy pędzli i nie wiadomo jeszcze czego, o czym jedynie czytałam, a wizja zakupienia tego wszystkiego, żeby spróbować techniki decopuage mnie przerażała.
Jakie było moje zdziwienie, kiedy w odpowiedzi na moją prośbę, dotarła do mnie paczka, zawierająca kolejne cuda: dwie książki, które mogłabym oglądać bez końca, kolejne serwetki (nie sądziłam, że jest takie bogactwo wzorów) na które mogłabym jedynie patrzeć i podziwiać oraz przecudne maleńkie choineczki.



Nie macie pojęcia jakie było moje szczęście, jak udało mi się wyczytać, że wystarczy klej który po wyschnięciu jest przezroczysty, a jak tylko wyczytałam, że jest to wikol, zakasałam rękawy i zabrałam się do pracy.
Mogę powiedzieć, że stworzyłam bombkę decu, chociaż może pseudo-decu? 



Sposób jest prosty wsytarczy: (zapewne ktoś gdzie o tym pisał, a ja zwyczajnie tego nie widziałam) 
  • serwetka, 
  • wspomniana wcześniej bombka (plastikowa, przezroczysta i otwierana),
  • wikol (rozwodniony troszkę, żeby nie był zbyt gęsty), 
  • pędzelek,
  • może jakaś gąbeczka lub chusteczka. 
Moje bombki zrobiłam w następujący sposób. 
  1. Wycięłam interesujący mnie motyw włożyłam do bombki i delikatnie pędzelkiem dociskając smarowałam wikolem (serwetka szybko zrobi się mokra i może się porwać, więc należy uważać). Nadmiar kleju z motywy ściągnęłam dociskając delikatnie zwykłą chusteczkę, a właściwie te dwie białe niewykorzystywane do decoupage warstwy. 
  2. Następnie nałożyłam delikatnie tło. Zaczęłam od środka bombki, tło docisnęłam początkowo delikatnie do wcześniejszego motywu, następnie dopasowałam resztę tła. W tym wypadku również delikatnie dociskając pędzelkiem nakładałam wikol. (Dociskanie pędzelka powoduje, że wzór się nie przesuwa i nie ma obaw, że zniszczymy serwetkę, dodatkowo usuwamy pęcherzyki powierza, które mogły się dostać pod nasz motyw.). Tak przygotowaną bombkę pozostawiłam otwartą do wyschnięcia. 
  3. Po wyschnięciu odcięłam nożyczkami wystające części serwetki i złożyłam bombkę. Można oczywiście miejsce łączenia ozdobić, żeby ukryć łączenie.  


W przeciwieństwie do bombek kraczochowych są leciutkie i nawet duże nie będą obciążać gałązek choinki. 
Mam nadzieję, że udało mi się to dobrze wytłumaczyć. W przypadku wątpliwości proszę o pytania w komentarzach lub na maila postaram się pomóc.

Dziękuje za odwiedziny i komentarze.

wtorek, 6 grudnia 2011

Mikołajki wymiankowe.

Dzisiaj nadszedł czas na podsumowanie zabawy u CyberJulki. Tworząc prezent na wymianę odkryłam jak jeszcze mało potrafię. Nie trzymałam się proponowanych kolorów, użyłam takie muliny jakie miałam pod ręka. Miałam początkowo inny pomysł, jednak z realizacja było gorzej, w mojej głowie powstało cudo, spod moich rąk wyszedł gniot. No cóż, jeszcze sporo muszę poćwiczyć. 
Moja paczuszka poleciała do Izy, a w niej prócz obowiązkowej choineczki, frywolitkowe kolczyki, drewniane ozdoby, wycinanki dziurkaczowe, przyklejane brokatowe gwiazdki i słodkości.





Natomiast ja otrzymałam prezent od Justyny. Przecudny notesik, broszka, papiery, koraliki, ozdoby do kartek oraz małe serduszko haftowane na lnie. Oczywiście były też słodkości, jednak zniknęły zanim wyciągnęłam aparat 




Dziękuję za odwiedziny i komentarze.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...