niedziela, 29 stycznia 2012

Rózgi dwie.

Ostatnio pisałam, że pomyliłam się w stawianiu krzyżyków, ale nie mogłam znaleźć miejsca pomyłki i wyszywałam dalej. To był błąd, bo teraz idzie druga gałąź którą muszę trochę przerabiać przez pomyłki w pierwszej. Dla niewprawnego oka pewnie nie jest to widoczne, a przynajmniej mam taką nadzieję. Do tego błąd w pierwszej gałązce zobaczyłam stawiając krzyżyki do drugiej. Przekonałam się, że niestety taki mały niepozorny wyszywany krzyżyk może trochę  napsuć. Chociaż w takich chwilach mam ochotę rzucić to w kąt  to z przyjemnością później stawiam kolejne krzyżyki. Przez takie moje pomyłki ten wzór stał się niepowtarzalny.



Zapomniałabym wspomnieć, że udało mi się pofarbować kanwę. Po wyszyciu jednej gałązki zanurzyłam w gorącej herbacianej esencji. Nie zafarbowało równo i zbyt mocno, co bardzo mi odpowiada. Nie mam zamiaru prać tego haftu (przynajmniej nie w najbliższym czasie), więc kolor pozostanie.


Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Gałęziówka.

Część z Was pamięta moje ostatnie marudzenie. Powoli z tego wychodzę jeśli chodzi o robótkowe marudzenie. Rozpoczęłam robić drzewo, jednak na białej kanwie, może da się ją pofarbować po wyszyciu wzoru? Jeśli nie, trudno. Przy tym wzorze mam swój sposób na sprawdzanie na jakim jestem etapie, jednak nie ustrzegło mnie to od błędów. Nie przejmuję się tym, dzięki temu moja praca będzie jedyna w swoim rodzaju. Jak widać z czystego lenistwa, albo raczej zapału do pracy nie mam zaznaczonych kratek (jedynie na początku wzoru) do tego nie mam przyciętej kanwy na wymiar i mam taki wielki kawał materiału, którym ciężko się pracuje, ale mimo wszystko stawianie kolejnych krzyżyków to wielka przyjemność.



Trochę przybyło mi krzyżyków na tym drzewie, jednak czasu na robienie zdjęć mi brak.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

czwartek, 5 stycznia 2012

A miało być tak pięknie.

Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle. Nie mam pojęcia co mnie podkusiło do takiego połączenia. Przełożyłam już trzy razy koraliki i nadal znajduję błędy. Męczy mnie ten wzór, ale jednocześnie tak bardzo kusi, taki delikatny, cukierkowy.



Przy okazji pokazuję zaległe podsumowanie wymianki kartkowej organizowanej przez Hanulka.  Przygotowałam dwie podobne kartki, wykonane moim ulubionym haftem matematycznym.



Otrzymałam dwie przepiękne karteczki, aż padłam z zachwytu. Wspaniałe wzory, dopracowane w najmniejszym szczególe. Pierwsza wygląda jak namalowana na kanwie ze złotą nitką. Druga w urocze przestrzenne bałwanki, z niesamowitymi gałązkami ostrokrzewu.



Musicie mi wybaczyć jakość zdjęć, niestety brak mi warunków na coś lepszego. 
Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

niedziela, 1 stycznia 2012

Na nowy rok.

To będzie nudny post na sam początek roku. Tych którzy liczą na jakąś prezentację muszę rozczarować.
Zapisałam się na wsiowy mini konkurs.



Przeprowadzka robótkowo mi nie służy. Wcale nie chodzi o nagły brak czasu, tylko o brak chęci i brak światła. Pomijam fakt, że nie mam tutaj zbyt wiele narzędzi do tworzenia, zabrałam jedynie pudełko pełne koralików, a poza tym: mulina na drzewko leży nawet nie rozpakowana, wiosenna panna nie jest zrobiona nawet w połowie, moje kwiaty olbrzymy prawie na ukończeniu schowane na lepsze czasy, głowa pełna pomysłów na kolejne instrukcje dla Was, koraliki nawleczone (zrobione w połowie, następnie rozłożone, przełożone jeszcze raz i oczywiście z błędem, jakoś nie chce mi się przekładać tego po raz trzeci), pomysły na sznury koralikowe mam, tylko zamówienie muszę zrobić, podobnie jak na kolejne hafty krzyżykowe.
No cóż czekam na wiosnę, a Wam życzę, szczęśliwego roku 2012 pełnego pomysłów i zrealizowanych marzeń
Miłego dnia.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...