niedziela, 10 czerwca 2012

Nowinki.

Od dłuższego czasu jestem pochłonięta zupełnie nie twórczymi sprawami. Strasznie nad tym boleję i powoli wracam do moich prac. Jednak idzie mi dość mozolnie - robienie węża koralikowego zajmuje mi 4 dni (!).
W tej chwili tworzę czarno-białe sznury. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się pokazać co z tego powstało.


Jak widać na powyższym zdjęciu koralików w sekwencji 1a1b nawlekłam w ilości hurtowej.
Dość dawno temu udało mi się zrobić stwora (dzięki instrukcjom Bromby), który dopiero doczekał się swoich zdjęć. Nie jest zbyt piękny, ale jak na moje umiejętności machania szydełkiem nie wyszedł tak zupełnie źle.


Poza tym jestem zafascynowana czytnikiem e-booków (w moim przypadku jest to Nook Touch), w którym już się powoli zakochuję i strasznie mi żal, że jednak nie jest mój.



Nie może się równać z prawdziwą książką, jednak jest idealną alternatywą. Daje mi możliwość posiadania ogromnej biblioteczki, bez uciążliwego czyszczenia tych wszystkich książek z kurzu.
Dla mnie jest idealny, mogę czytać miliony książek, a wersję papierową mieć tylko tych najlepszych.

Zgłaszam się do Twórczego weekendu.
Miłego dnia.

11 komentarzy:

  1. witaj w zabawie :)
    o kurka! ile koralików pochłonie ten wąż! ostatnio widzę takich dużo na fejsie, widać popularne wsród dziewczyn :)

    zawsze sie zastanawiałam jak sie takie cos plecie i to było poza moim wyobrażeniem ale teraz juz wiem, ze za tym stoi szydełko i koraliki nanizane na żyłke. oświeciłaś mnie! ;-P

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam cierpliwość! Ja raczej nie wezmę się za koraliki :)

    http://anek73.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. ale masz cierpliwość z tymi koralikami :)

    p.s. fajny czytnik:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie się zapowiada. Mam taką jedną pięknie wygląda. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Koralki lubię, podziwiam, sama robić nie będę.Czekam na efekt tego nawlekania.

    OdpowiedzUsuń
  6. jesteś mistrzynią cierpliwości, ja pewnie w połowie dłubania węża rzuciłabym go w kąt... ;)
    Miś wygląda bardzo sympatycznie, jak mu jeszcze koralowe oczka sprawisz to w ogóle już będzie przystojny :D

    OdpowiedzUsuń
  7. podziwiam cierpliwość w nizaniu tych koralików - a efekt czyli wąż jest śliczny.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale słodki stwór! :D a z tym czytnikiem to może Mikołaj zadziała? :)

    śliczności :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Miś przesłodki! Mam podobnego (choć nie ja go robiłam). A wąż zapowiada się nad wyraz ciekawie, i fakt - koronkowa robota przy nim :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo, ja też się zakoralikowałam :) Czarno-białe sznury super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem od dwoch miesiecy posiadaczka tego urzadzenia. Najpierw nie moglam sie do tego przemoc a teraz.... no teraz nie martwie sie ze nie mam miejsca juz na polkach i czytam jak opetana.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...