środa, 11 lipca 2012

Prawie jak pory roku.

Z ręką na sercu mogę stwierdzić, że technika szydełkowo-koralikowa ostatnio bardzo mi odpowiada. Chociaż całe życie uważałam, że jestem szydełkowe beztalencie, jednak dobre instrukcje oraz odpowiednio dobrane materiały pomagają tworzyć takie cuda nawet gdy łapie się za szydełko po wielu latach przerwy.
Stawianie krzyżyków chyba pozostawię na jesienne wieczory. 

Na początek przedstawiam moją Królową Śniegu, z małą zawieszką w kształcie śnieżynki. Przepiękne metalicznie granatowe koraliki euroclass, przeplecione srebrnymi kuleczkami, które nadają lekkich wypukłości. Układ koralików to 3a1b. 
Użyłam tutaj nowego rodzaju zapięcia, zamiast ozdobnego zapięcia typu toogle, najprostsze wkręcane końcówki.


 


Kolejna bransoletka, jest bardzo wiosenna. Dość ciemną, niemal butelkową zieleń (Toho 11 - Silver - Lined Frosted) rozjaśniłam transparentnymi lekko opalizującymi koralikami (Toho 11 - Color Rainbow Crystal). Sznur jest na 7 koralików w rzędzie, dzięki temu skręca się w innym kierunku niż klasycznie.
Wiosennego charakteru dodaje drobny kwiatek doczepiony przy zapięciu.



Poniższa bransoletka świetnie pasuje do letniej sukienki. Delikatna, pastelowa, bez zbędnych dodatków. Zrobiona klasycznie w sekwencji 3a3b, z koralików Toho 11 - Opaque Lustered Pale Blue oraz Ceylon Glacier.



Najlepsze zostawiłam na koniec. Zupełna nowość, "gąsienniczka". Zupełnie nowy sposób 6 koralików w rzędzie w następującej kolejności 9a1b2a1b. Pierwotnie w użyciu są koraliki w kształcie kropelek (Magatama). Jednak ja użyłam klasycznych, ale odrobinę większych czerwonych koralików euroclass. Bazowe koraliki to metaliczne granatowe, dokładnie takie same jak w Królowej Śniegu. Lepiej sprawdziłyby się w tym przypadku płaskie końcówki, lepiej by oddawały kształt. 
 Do zapięcia doczepiane jest urocze piórko. 



Cztery bransoletki, niemal jak pory roku. Mam nadzieję, że aniołek spełnił dobrze rolę "modela" prezentując moje ostatnie prace.
Mam ogromną przyjemność po raz drugi dołączyć do Twórczego Weekendu.
Miłego dnia.

wtorek, 3 lipca 2012

Czarno-biało.

Pamiętacie bałagan koralikowy, jaki prezentowałam ostatnio. Pozazdrościłam Weronice, więc chwyciłam za szydełko i stworzyłam własną wersję. Powstał czarno-biały komplet.


Naszyjnik składa się z dwóch sznurów, jeden zrobiłam na 6 koralików, drugi na 4 koraliki, oba sznury mają po 85 cm długości (!). 


Naszyjnik można supłać, wiązać, zapinać na wiele sposobów, można dopinać lub odpinać zapięcia, dodatki, nosić pojedynczy sznur. Sprawdza się nawet jako gruba bransoleta. Końcówki połączyłam maleńkim łącznikiem i przypięłam do niego skrzydełka (doczepiane na karabińczyk).


Niestety nie mam takiej wspaniałej denatki, aby zaprezentować Wam jego możliwości.



Bransoletka natomiast to tradycyjne 6 koralikowe sznury. Tym razem połączone jakby antycznym łącznikiem 3 sznurki. 



Zastosowałam w obu przypadkach sekwencję 1a1b. Koraliki kupiłam w początkach mojej przygody z tą techniką, połyskujące białe idealnie komponują się z matowymi czarnymi. Początkowo czarne koraliki zupełnie mnie rozczarowały, nie sądziłam, że odkryje w nich takie piękno. 


Na koniec chciałabym Wam pokazać niesamowitego bloga (na książkę tej blogerki czekam z niecierpliwością), a teraz gram.
Miłego dnia.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...