niedziela, 11 listopada 2012

Boa 2.0

Boa-szaliki poprawiają mi humor i wprawiają mnie w przekonanie, że potrafię odpowiednio machać drutami. Wczoraj zaczęłam na 5 oczek, jednak zdecydowałam się ostatecznie na 6. Wyszedł długaśny i bardzo ozdobny, co prawda mało grzejny. Tym razem przerobiłam włóczkę szybko i sprawnie, sama się zdziwiłam gdy nagle zabrakło mi włóczki, a mi tak dobrze się tworzyło.



Dzisiaj również ostatni zielony dzień listopadowego wyzwania fotograficznego. Bawiłam się wspaniale, trafiłam w niezwykłe miejsca i jak poprzednio skończyło się zbyt szybko.


Do zobaczenia w wyzwaniu grudniowym!

10 komentarzy:

  1. swietny BOA,moze nie cieply ale dekoracyjny...

    OdpowiedzUsuń
  2. Karolinko, "zazdraszczam" okrutnie!!! Zaproponowałbym normalnie wymiankę, ale czy Ty znajdziesz u mnie coś czego sama nie potrafisz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kolor boa. A niteczki ...che, che takie zielone;)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny ten boa :))
    Czy on jest robiony z takiej włóczki jak siateczka? - nie pamiętam jak ona się nazywa.

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda ze nie pokazujesz zblizenia wzorku
    az oczy wypatrzam :)
    czasami nie chodzi o to zeby byl cieply, ale zeby ladnie wygladal..wiem bo mam kilka takich :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Co tam ciepło, tu chodziło o efekt! I bardzo ładnie Ci wyszło!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne kolory szala, bardzo mi się podoba jak przenikają się nawzajem, do tego jeszcze ta błyszcząca nitka :) Nie tylko Bo oczy wypatrza za wzorkiem ;P
    Pozdrawiam,
    Ingree

    OdpowiedzUsuń
  8. super boa~! naprawdę wygląda znakomicie

    OdpowiedzUsuń
  9. to jest bardzo wieczorowy szal :)
    kolor piekny, taki głęboki, winogronowy :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...