poniedziałek, 5 listopada 2012

Boa

Tworzę moje pierwsze boa. Kupiłam jeden motek Rico can can disco i próbuję stworzyć szal-boa. Przerobiłam już wersję na 10 oczek. Uwielbiam szerokie szale, jednak ta włóczka na taki niestety się nie nadaje. Przerobiłam 6 oczek, jak dla mnie to było za mało. Teraz tworzę na 8 oczek i taka będzie wersja ostateczna. 





Już rozglądam się za kolejną włóczką - tylko kiedy ja będę nosiła te wszystkie szaliki (może jakieś rozdanie na święta?).  
Właśnie z tą robótką związane jest dzisiejsze zdjęcie w wyzwaniu fotograficznym


Moje dłonie i moje druty giganty.
Zgłaszam się na Twórczy weekend.

15 komentarzy:

  1. O! Widać, że ręce pełne roboty:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, tak, rozdanie dobra rzecz. Szczególnie, że na zdjęcia wyglądają apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdraszczam umiejętności dziergnia :) do tego ładne łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej - czekam na Twój adres - wygrałaś naparstek w moim Candy.

    OdpowiedzUsuń
  5. widać, że te dłonie wiedza co robią :)
    śliczny szal!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie to nigdy nie wychodziło... Kilka chwil po rozpoczęciu robótek ręczno-nitkowych wpadam we frustracje. Szaliki zostawiam bardziej sprawnym dłoniom - Twoje widać takie są :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękna włóczka, piękny szal :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o, tak, tak - rozdanie na święta to dobry pomysł :))
    Tego szala jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawa ta włóczka. będzie piękny szal:)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak dla mnie sztuka nieoswojona... a szkoda, wyczarować takie cuda to miód :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna włóczka, taka połyskująca. I ciekawy wzór szala.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szal piękny, ale jak ty to poskręcałaś???

    OdpowiedzUsuń
  13. wiesz, usmiechnełam się jak przeczytałam ten post :) a dlaczego? jak tylko zobaczyłam na jakiej włóczce pracujesz, od razu przypomniałam sobie koleżankę z pracy, Alison, która w zeszłym roku robiła na zamowienie i do charity shops, takie własnie szale-boa. zawsze przynosiła ze sobą tę "bandażową" włoczkę w motkach, siadała z nami w pokoju nauczycielskim i dziubała na drutach podczas przerw a my patrzylismy jak jej szale rosną na naszych oczach... :)
    bardzo faliste te szale wychodzą, z tego co widziałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...