wtorek, 19 lutego 2013

Jajko karczochowe - kurs

Były już bombki (tutaj i tutaj), kwiatki, pora na jajko metodą karczochową.

Potrzebujemy:

  • jajko styropianowe dowolnej wielkości - ja użyłam jajka o wysokości 10 cm,
  • satynową wstążkę o szerokości 2,5 cm, około 7 metrów,
  • kawałek wstążki (około 3 cm),
  • szpilki,
  • nożyczki.


1. Nasze pierwsze kroki są takie same jak w przypadku bombki (tutaj i tutaj) czy kwiatka (tutaj). 
Tniemy satynową wstążkę o szerokości 2,5 cm na kawałki około 6-7 cm (zdj. 2).  


2. Przypinamy mały kawałek wstążki na węższym końcu jajka (zdj. 3).


3. Dłuższy kawałek wstążki składamy by powstał trójkąt i przypinamy wokół wstążki początkowej, wzdłuż jej boków. Szpilki wbijamy w miejscach zgięcia wstążki w dwóch rogach (zdj. 4). 


4. Następnie przypinamy jeszcze 3 takie trójkąty, możliwie jak najbliżej siebie. Przypinając pierwsze cztery trójkąty możemy je delikatnie nałożyć na siebie czubkami. Przykryją tym samym materiał bazowy (zdj. 5). 



5. Kolejny rząd (kolejne 4 trójkąty) przypinamy pomiędzy wcześniej przypięty rząd (zdj. 7, 8). Zakryjemy dzięki temu szpilki i widoczny styropian. 



6. Trzeci rząd przypinamy, aby pokrywał się z rzędem pierwszym (zdj. 9).


7. Czwarty rząd przypinamy, żeby pokrywał się z rzędem drugim (zdj. 10, 11, 12).




 8. Postępujemy tak, przypinając na przemian kolejne rzędy (zdj. 13, 14, 15) , aż pozostanie niezakryta mała część styropianu.





9. Przypinając wstążkę należy zwrócić uwagę, czy nie zaczyna ona nachodzić na siebie (zdj. 16, 17). 



10. Należy od tego miejsca, przypinając trójkąty, podginać rogi pod spód w celu zakrycia szpilek (zdj. 18, 19). W dalszym przypinaniu, zbliżając się ku końcowi, musimy kontrolować szerokość zginanych trójkątów tak, aby wyglądały estetycznie i zgrały się z resztą wstążki (zdj. 20, 21).






11. Dodawanie trójkątów kontynuujemy, aż przestanie być widoczny styropian (zdj. 22). Kończąc wstążkowe jajko przypinamy kawałek wstążki, podwijając krótsze końce pod spód i wpinając szpilki (zdj. 23).


Jeśli skorzystacie z któregoś ze sposobów dajcie znać, z chęcią obejrzę Wasze prace. W przypadku wątpliwości proszę o pytania w komentarzach lub na maila postaram się pomóc.
Zapraszam również do wypróbowania wcześniejszych kursów (klik).
Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

sobota, 16 lutego 2013

Ukośnikowa poinsecja

Kilka razy już opowiadałam o nowej robótce. Znalazłam wspaniały diagram i odłożyłam go na dalszą przyszłość (klik). W ramach realizowania czystek w materiałach robótkowych, żeby z czystym sumieniem kupić następne, zabrałam się za nawlekanie koralików (i pomyliłam się tylko raz!). Dwukrotnie nawlekłam sekwencję z diagramu, pochłonęło to 4 metry nici, przy przerabiania okazało się, że nitka jest zbyt cienka, więc czekało mnie kolejne nawlekanie. Dzięki pomocy crazywool dalsze prace poszły sprawnie, jednak nie obyło się bez małych poprawek. Jak na mój pierwszy ukośnik jest bardzo zadowolona. Wzór jest niezwykle efektowny, opłacało się spędzić nad nią tyle czasu.



Ostatecznie zużyłam 2392 koraliki i prawie pół 70-metrowej szpulki nici. Bransoletka ma 2 cm szerokości, żal mi było kończyć wzór w połowie, więc jest dość długa i musi trochę poczekać na zakup aluminiowej bazy bransoletkowej.

wtorek, 12 lutego 2013

Jak zrobić kartkę haftem matematycznym

Dostaje od Was sporo wiadomości z pytaniami o wzór mojego ulubionego haftu oraz o mój sposób wykonania. Dzisiaj zaspokoję Waszą ciekawość.

Potrzebujemy:
  • wzór,
  • kartkę (dość grubą np. papier wizytówkowy lub blok techniczny, może być ozdobna),
  • nici,
  • igłę,
  • nożyczki,
  • taśmę klejąca,
  • grubą igłę do zrobienia dziurek.

1. Pracę zaczynamy od wybrania papieru i nici. Ja używam połyskującego papieru, z delikatnym wzorem. Wcześniej przygotowałam sobie kartkę na której wykonam wybrany wzór, przycięłam do rozmiarów haftu, zostawiając miejsce na ramkę, którą zrobiłam przed wyszywaniem. (Jednak Wam polecam najpierw wykonanie haftu następnie wykonanie ramki.) 

2. Wzór przymocowuje do kartki bazowej i zgodnie z wzorem wykonuję dziurki. Do robienia dziurek używam cyrkla, wygodniej mi się trzyma niż igłę (zdj. 2).


3. Nasz wzór składa się właściwie z dwóch elementów. Rozpoczynamy od zawijasów - wybrałam do tego złotą metalizowaną nitkę. Pracę możecie rozpocząć od dowolnego zawijasa. Należy pamiętać, że rozpoczynamy od wolnego końca, a nitkę mocujemy za pomocą taśmy klejącej (zdj. 3).
Następnie przeciągamy igłę z nitką przez 4 dziurkę (zdj. 4).



4. Kolejny krokiem, jest przeciągnięcie igły przez sąsiedni otwór (piąty otwór) a następnie przewleczenie jej przez drugą dziurkę (prawa strona robótki: zdj. 5, lewa strona robótki: zdj. 6). 



5. Postępujemy tak z każdym zawijaskiem we wzorze, cały czas pamiętając, że między otworem z którego wychodzi nitka a przez który ją przeciągamy zachowujemy dwa puste otwory.




6. W podobny sposób postępujemy z sercem. Rozpoczynamy od środka i przewlekamy przez 3 dziurkę. Należy pamiętać o zabezpieczeniu nitki taśma klejącą (zdj. 10, 11, lewa strona robótki: zdj. 12, 13).





7. Połówkę drugiego serduszka wykonujemy w następujący sposób: przeciągamy nitkę przez otwór pierwszego serca, znajdujący się najbliżej naszego drugiego wzoru i jak poprzednio nitka przechodzi przez trzecią dziurkę (zdj. 14)


8. Po wykonaniu wszystkich elementów wzoru możemy stworzyć kartkę.


Garść uwag:
  • Równie dobrze do haftu matematycznego sprawdzają się kartki z bloku technicznego.
  • Kurs na ramkę wykonaną dziurkaczem brzegowym - KLIK.
  • Nie ma większego znaczenia czy rozpoczynamy zawijasy od wolnego końca, (czy od strony styku z serduszkami) jednak moim zdaniem ten sposób powoduje, że wyglądają ode zdecydowanie lepiej.
  • Możecie również skorzystać z gotowych wzorów pokazujących kolejność wykonania wzoru.
  • Na haft matematyczny można przerobić każdy wzór, jeśli tylko potrafi się trochę wyszywać.
  • Dla ułatwienia: wzór - KLIK (niestety nie mam pojęcia skąd pochodzi) oraz wzór z ułatwieniem w postaci numerków - KLIK.
  • Są różne sposoby tworzenia wzoru. Poniżej przedstawiam schematycznie przykłady:


Mam nadzieję, że spodobał się Wam kurs i spróbujecie haftu matematycznego i pochwalicie się efektami Waszych prac.
Jeśli potrzebujecie pomocy lub porady piszcie.

niedziela, 10 lutego 2013

{Wyzwanie fotograficzne} - dzień 7

Dzień 7 - ostatnia rzecz przed zaśnięciem.

Ciężko mi zasnąć nie przeczytawszy chociaż kilku stron. Na zdjęciu "Na kłopoty - Bazylek".


To ostatni dzień wyzwania. Wracam kontynuować mój romans z koralikami, już mam prawie połowę ukośnika.

piątek, 8 lutego 2013

{Wyzwanie fotograficzne} - dzień 5

Dzień 5 - miłość.


Mój ukośnik wczoraj przerobiłam drugi raz, efekt zdecydowanie lepszy.



Przyglądając się dokładnie trochę widać, że nie użyłam idealnie równych koralików. Jednak efekt i tak jest niesamowity.



W tym wyzwaniu uczestników jest tyle, że nie miałam okazji dotrzeć do wszystkich. Dobrze, że nie mam nic w paski (jutrzejszy temat) to jutro nadrobię zaległości.

czwartek, 7 lutego 2013

{Wyzwanie fotograficzne} - dzień 4

Dzień 4 - luty jest
Luty jest dobrym czasem by spróbować czegoś nowego w oczekiwaniu na cieplejsze dni. Zobaczyłam taki wspaniały wzór i wiedziałam, że muszę spróbować. Początki były trudne, jednak gdy zrozumiałam jak stworzyć ukośnik (przerabia się półsłupkiem prawdziwe oczko, a nie oczko z koralikiem) idzie mi ekspresowo.


Jak na razie do efektu końcowego jeszcze mi daleko, a to co wyszło spod moich rąk nie przypomina tego wzoru. Efekt dzisiejszy przedstawiam poniżej, jeszcze mam sporo koralików do przerobienia.



Może wraz z wiosną powstaną koralikowe motyle.

środa, 6 lutego 2013

{Wyzwanie fotograficzne} - dzień 3

Dzień 3 - pomarańczowy.
Moja wspaniała pomarańczowa (w kolorze i zapachu) świeczka. Idealny umilacz czasu po ciężkim dniu pracy.


Robótkowo się coś zaczyna dziać, trafiłam na przecudny wzór na bransoletkę koralikową (klik). Próbuję od kilku dni ją stworzyć, jednak po kilku rzędach pruję i zaczynam od nowa.

wtorek, 5 lutego 2013

{Wyzwanie fotograficzne} - dzień 2

Dzień 2 - zabawa.
Jak zabawa to nieodłączny zestaw wycieczkowo-brzydkopogodowy.


A propo zabawy, wczoraj dostałam wiadomość, że wygrałam w jakimś konkursie pewnej firmy z ptasim mleczkiem. Wygrałam właśnie ptasie mleczko, ale z moim szczęściem do wygrywania, uwierzę jak dostanę przesyłkę.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...