sobota, 16 lutego 2013

Ukośnikowa poinsecja

Kilka razy już opowiadałam o nowej robótce. Znalazłam wspaniały diagram i odłożyłam go na dalszą przyszłość (klik). W ramach realizowania czystek w materiałach robótkowych, żeby z czystym sumieniem kupić następne, zabrałam się za nawlekanie koralików (i pomyliłam się tylko raz!). Dwukrotnie nawlekłam sekwencję z diagramu, pochłonęło to 4 metry nici, przy przerabiania okazało się, że nitka jest zbyt cienka, więc czekało mnie kolejne nawlekanie. Dzięki pomocy crazywool dalsze prace poszły sprawnie, jednak nie obyło się bez małych poprawek. Jak na mój pierwszy ukośnik jest bardzo zadowolona. Wzór jest niezwykle efektowny, opłacało się spędzić nad nią tyle czasu.



Ostatecznie zużyłam 2392 koraliki i prawie pół 70-metrowej szpulki nici. Bransoletka ma 2 cm szerokości, żal mi było kończyć wzór w połowie, więc jest dość długa i musi trochę poczekać na zakup aluminiowej bazy bransoletkowej.

2 komentarze:

  1. o matko! ta bransoletka jest bajeczna i niebanalna, opłaciło się - masz rację :)
    Aga z otwartaszuflada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. a gdzie nabywasz koraliki? Masz jakiś sprawdzony sklep, sprzedawcę internetowego?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...