środa, 10 kwietnia 2013

Kwiecień 3/7

Dzisiejszy temat wyzwania niemal zmusza do porządków. Właściwie nie mam co pokazywać, bo zdecydowanie wolę chodzić z plecakiem a nie z torbą. Jednak gdy decyduję się na torby / torebki muszą mieścić dokładnie to co mam w plecaku. 


Wieczny zestaw bez którego jak bez ręki: portfel, telefon, balsam / pomadka do ust, chusteczki, guma do żucia (koniecznie limonkowa), prochy, klucze, woda niegazowana i bez znaczenia czy jest minus 20 i śnieg, czy plus 20 i żar leci z nieba ZAWSZE mam parasol. Ot taka mania.
Do zdjęcia nie załapała się książka ("Goldfinger" Ian Fleming), bo akurat już ją czytam.
Zobaczcie co inni uczestnicy mają w torbie - klik.

7 komentarzy:

  1. W mojej nieustannie-bałagan. A jak tylko zrobię porządki, to i tak za chwilę jest bałagan :)
    Spodobał mi się kiedyś tekst Bałtroczyka, że kobieca torebka jest po to, żeby w niej wszystko mieć, a nie żeby w niej coś znaleźć :) To jest kwintesencja mojej torebki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Bałtroczyka i jego tezy ;)

      Usuń
  2. malinowe masełko do ust - mam i kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  3. też nigdzie się nie ruszam bez książki :)

    z parasolami to mam na bakier, bo często ich zapominam :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Parasola nigdy nie mam, bo za kazdym razem wracam bez niego do domu, nie pytaj jak to robie ;)
    Woda to u mnie tez mus, ale tylko latem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest nivea :) i.. brelok na klucze mojej mamy ;d

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...